Zakończenie sezonu 2015 r.

Przełajowy Puchar Polski Katowice.
„Kalkulowanie ryzyka w sporcie
W wielu mądrych książkach naskrobali, że podejmowanie ryzyka powinno wiązać się z zimną kalkulacją zysków i strat. W ferworze walki można się trochę zagubić. Sport jest trochę jak narkotyk, ciągnie… potrafi dostarczyć zarówno masę radości jak i doprowadzić do rozpaczy.
Dzisiejsze zawody w Katowicach przy dość ekstremalnej temperaturze jest dobrym przykładem do kalkulacji ryzyka (na przykładzie OLI):

Po jednej stronie szali:
– fajny wyścig (super miejscówka i dobra organizacja)
– szacun w oczach innych – tytuł twardzielki nie uginającej się przed niczym
– sporo punktów do zarobienia w Pucharze Polski (nie sądzę żeby przy tej temperaturze waliły tłumy)
– być może wygrana

Po drugiej szali:
– brak radochy ze ścigania się przy tej temperaturze
– potężne ryzyko w najlepszym przypadku zapalenia krtani !!!!
– spore ryzyko nabawienia się kontuzji
– wyścig nie ukończony lub na odległej pozycji bo np. rower zamarzł
– być może strata punktów w PP nie taka znów wielka

Gdy wybierzemy drugą opcję nigdy się nie dowiemy czy dobrze zrobiliśmy. Lecz może czasem warto.” (Cytat z facebooka Towarzystwo Sportowe Wilga Golkowice  – sekcja kolarska)

Milenka zdecydowała sie wystarować. Rywalizowała z o 3 lata starszymi koleżankami
Start żaków jak na mroźny styczeń był dość wcześnie bo o 11 godzinie. Przy -14 przerzutki odmawiały posłuszeństwa. 3 miejsce w kategorii żakinii (mogło być 2 ale zabrakło doświadczenia starszych koleżanek i Milenka zaliczyła upadek ze stromego zjazdu). Dość atrakcyjne nagrody jak na tą serię zawodów.IMG_7491Zabawy w piachu 😉IMG_7502W oczekiwaniu na dekorację IMG_7511

NagrodyIMG_7519